Immunologiczne wojny – o odporności słów kilka.

Jesień to piękna pora roku – szeleszczące kolorowe liście, figurki z kasztanów i żołędzi wykonane dziecięcymi rączkami, długie wieczory spędzone przy kominku, mglista, niemalże baśniowa atmosfera. Jednak jesień ma także drugie, mniej zachęcające oblicze. To zimny deszcz, porywisty wiatr, niskie temperatury. To właśnie teraz najczęściej chorujemy na zapalenie zatok, przeziębienie czy grypę. A przy prawie 40-stopniowej gorączce i cieknącym nosie nie sposób zachwycać się jesienną aurą. Jest jednak coś, co pomoże nam przetrwać te piękne ale i trudne miesiące – wysoka odporność organizmu.
ARMIA ODPORNOŚCIOWA

Chorobotwórcze drobnoustroje (bakterie, wirusy i grzyby), żeby przeniknąć do naszego organizmu muszą sobie poradzić z całą armią strażników. Na pierwszym froncie walczą skóra i błony śluzowe, które unieruchamiają intruzów. Jeśli jednak one zawiodą, do akcji wkraczają komórki żerne, które wyłapują przeciwnika i wchłaniają go. W razie jednak gdyby drobnoustrojom udało się wywołać stan zapalny, rozprawiają się z nim limfocyty i przeciwciała.
Jak więc widzimy, naszego organizmu broni potężna armia, jednak to od nas, jako „dowódcy” zależy, w jakiej kondycji utrzymamy swoich żołnierzy.

UKŁAD ODPORNOŚCIOWY NA STRAŻY NASZEGO ZDROWIA

Przez cały rok jesteśmy narażeni na grzyby, bakterie i wirusy, które mogą zasiać ferment w naszym organizmie. Ale jesienią mamy szczególne predyspozycje do zachorowania. Z ciepłych pomieszczeń wychodzimy na kapryśną pogodę na dworze, przesadzamy z wysuszającym śluzówki ogrzewaniem, czy odwrotnie – we znaki daje nam się wysoka wilgotność powietrza na zewnątrz. Na zmianę doprowadzamy do przegrzania i wyziębienia organizmu. Nietrudno o zachorowanie. Pół biedy jeśli dopada nas zwykłe przeziębienie. Gorzej, jeśli mamy do czynienia z grypą, anginą czy zapaleniem płuc, których leczenie trwa nieraz całymi tygodniami, a powikłania z nimi związane niejednokrotnie zagrażają naszemu życiu. Zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie opon mózgowych, gorączka reumatyczna uszkadzająca stawy i serce, ropień płuca – to tylko niektóre bardzo poważne powikłania, na które są narażeni chorzy z upośledzoną odpornością (dzieci, osoby prowadzące niehigieniczny tryb życia, osoby w podeszłym wieku). Jednak właściwe postępowanie w trakcie kuracji to jedno, a dbanie o układ odpornościowy drugie. Im nasz organizm jest silniejszy przed chorobą, tym łagodniej i szybciej ją przechodzimy. Nie można teŻ zapominać o starej, ale jakże prawdziwej maksymie – lepiej zapobiegać niż leczyć.

CO POMOŻE NASZEJ ODPORNOŚCI?

1) Zdrowa dieta – jesienią (najlepiej cały rok!) stawiamy na warzywa i owoce bogate w witaminy (możemy przyjmować je w formie mrożonek lub naturalnych soków bez dodatku cukru). Produkty pełnoziarniste, ryby, oleje roślinne powinny stanowić podstawę naszej codziennej diety. Dodatkowo spożywajmy jogurty, kefiry, napoje probiotyczne będące cennym źródłem „dobrych” bakterii. Warto też w okresie jesienno zimowym stosować naturalne antybiotyki dostępne w naszej kuchni: miód, czosnek, cebula, żurawina, bazylia, oregano, szałwia, cynamon.

2) Aktywność fizyczna – nie musimy startować w maratonach, ale już codzienny spacer czy ćwiczenia to bardzo ważny element w dbaniu o odporność. Nawet gdy aura nie skłania nas do wyjścia na dwór, pamiętajmy że ruch na powietrzu znacznie lepiej dotlenia organizm (i hartuje!)niż trening w domu czy na siłowni. Półgodzinny marszobieg po parkowej ścieżce to także spora dawka endorfin, które uporają się z jesienną depresją.

3) Hartowanie organizmu – zrzućmy kożuchy i puchowe kurtki, zrezygnujmy z gorących kąpieli. Naprzemienny prysznic chłodną i ciepłą wodą, cotygodniowe wypady do sauny, ubieranie na „cebulkę”, utrzymywanie optymalnej temperatury w domu (nie powinna przekraczać 20 stopni) to znacznie zdrowsza alternatywa.

4) Farmaceutyki – środki i leki bez recepty wspomagające odporność zawierają: jeżówkę purpurową, aloes, żeń –szeń, olej z wątroby rekina, wyciąg z czosnku, witaminę C, rutynę, tran. Wytoczenie ciężkiego działa w walce z drobnoustrojami wymaga przyjęcia doustnych lub donosowych szczepionek na receptę, które mają znacznie silniejsze działanie immunostymulujące niż leki dostępne od ręki.

5) Rezygnacja z używek – chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że mocny alkohol i papierosy nie sprzyjają higienicznemu trybowi życia. Produkty te pozbawiają nas witamin i mikroelementów, a papierosy nasze drogi oddechowe.

Pamiętajmy – jesienna słota czy ostra zima nie muszą oznaczać, że spędzimy ten okres na wizytach u lekarza i leżąc w łóżku z gorączką i katarem. To także od nas zależy, czy nasz organizm będzie zdolny wygrać z atakującymi nas zewsząd drobnoustrojami. Musimy go tylko odpowiednio uzbroić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: